Wsiadanie i wysiadanie

W dawnych podręcznikach dobrego wychowania opisywano szczegółowo, jak dama ma wsiadać do samochodu. Panie nosiły wtedy niemal wyłącznie spódnice i panował ostrzejszy kodeks obyczajów. Biada kobiecie, która wsiadając, nie trzymała razem kolan.
Dzisiaj zależy od samej kobiety i jej stroju, w jaki sposób wsiada do auta i jak wysiada. Jeżeli potrzebuje pomocy podczas wysiadania, można podać jej rękę albo podeprzeć łokieć. Postępowanie to nie jest wcale staroświeckie, a po prostu podyktowane grzecznością.
Zrozumiałe jest, że na mało ruchliwej ulicy wysiada się i otwiera drzwi osobie przywiezionej. Jest to niemożliwe w tętniącym ruchem wielkim mieście, kiedy w bezmyślnym dostosowaniu się do zasad uprzejmości prowadzący auto mógłby narazić na niebezpieczeństwo swego pasażera, siebie i innych użytkowników jezdni. Gość przywieziony do miasta i wysiadający w miejscu ożywionego ruchu, nie może oczekiwać otwarcia drzwi z zewnątrz. W każdym razie kierowca musi być przekonany o tym, że gość jest dostatecznie sprawny i obeznany z ruchem, by przy samodzielnym wysiadaniu nie zagrozić komuś innemu lub samemu nie narazić się na niebezpieczeństwo.
Jeżeli np. między jezdnią a krawężnikiem biegnie ścieżka rowerowa, kierowca musi zwrócić na to uwagę pasażera: „Proszę uważać przy otwieraniu, ścieżka rowerowa”. Ale np. starszą panią powinien on ostrożnie przeprowadzić aż do chodnika, mimo ogromnej fali samochodów.
W odpowiedzi na pytanie, gdzie jest klamka u drzwi, zadane przez pasażera, siedzącego obok kierowcy i nie znającego tego typu samochodu, wielu prowadzących wyciąga rękę w prawo, aby otworzyć drzwi samemu. Jest to odruch częsty, ale niewłaściwy! Aby to uznać, musimy na tę scenę spojrzeć oczami pasażera. Pozwólmy sobie na pewną przesadę. Pasażerowi kładą się na twarz włosy kierowcy albo potrąca ją brzeg kapelusza czy nawet łokieć. Jeżeli śpieszący z pomocą kierowca nie trzyma się mocno kierownicy, może się nagle znaleźć na kolanach pasażera. Oczywiście istnieją też zręczni „otwieracze drzwi”, po co jednak komu te akrobatyczne próby!

Napisane przez:

Komentowanie zakończone.